Miniblog: (nie)publiczne wideo

Korzystając z chwili nudy wpakowałem swe oczy na YouTube'a. Polecono mi jakieś ustrojstwo na głównej stronie to sobie je obejrzałem, po czym spojrzałem na "propozycje". Moje wielkie zainteresowanie wzbudził film o kontrowersyjnej nazwie "wypierdalać". Po wejściu na niego okazało się, że dobrałem się do filmu oznaczonego jako "niepubliczny".

Nie wiem w jaki sposób YT proponuje filmy, ale najwyraźniej nie do końca szanuje naszą prywatność.
Pomyślałem, że może to kogoś zainteresować, a niedowiarkom pozostawiam mój arcygenialny screencast (dostępny o tutaj).

Miniblog: Brzydkie kaczątka

Wyobraźcie sobie dziewczynę, której włosy przypominają zużytą miotłę, twarz wygląda jak zardzewiała łopata, a na to są naklejone dwa wielkie białe koła. Tak wygląda "laska", która dawniej faktycznie była wyjątkowo ładna. Tego odkrycia dokonałem podczas niedawnego pobytu w rodzinnych stronach. Wiele dziewczyn, które pamiętam jako "ładne" wyglądają teraz jak "kurwimopy". Co ciekawe spotkałem też dziewczyny, które dawniej raczej nie prezentowały się zbyt dobrze aż tu nagle okazuje się, że potrafią się ubrać z gustem i wyglądają naprawdę dobrze. Brzydkie kaczątka?

Miniblog: Śmierć z sensem?

A propo mej arcyciekawej notki o zakrzepłej krwi przypomniał mi się mój pseudofilozoficzny wywód. Czy istnieje coś takiego jak sensowna śmierć? Czy taka śmierć może mieć większe znaczenie, niż życie jednostki? Jeśli tak to czy to oznacza, że w tej sytuacji żyje się tylko po to aby umrzeć z sensem? A co jeśli śmierć będzie bezsensowna? Czy oznacza ona większy sens życia? To zupełnie nie ma sensu, czas się chyba spotkać z dawnym przyjacielem alkoholem.

Najwyraźniej Twoja przeglądarka ma problemy z obsługą podstawowych znaczników CSS3. Możliwe, że z tego powodu coś może wyglądać beznadziejnie ;-)

PS. Czas zmienić przeglądarkę na coś bliższego nowym standardom.

No i w pizdu.

Kategorie
10 sierpnia 2011

Ten jogger został założony 25 sierpnia 2006. z tego wynika, że niedługo stuknie mu okrągłe 5 latek. Nadszedł czas na zmianę.

Postanowiłem przenieść bloga na własne śmiecie. Nie było żadnego konkretnego powodu, jedynie kilka pośrednich:

  • odnalezienie skryptu migracyjnego JoggerLaunch
  • brak jakichkolwiek zmian na Jogger.pl
  • ... co wiąże się z poczuciem porzucenia serwisu przez adminów
  • ... co wiąże się z pewną obawą o nagłe wyłączenie serwisu
  • zmiana tematyki bloga (na metafizyczny bełkot filozofa-informatyka)
  • raczej małe grono czytelników (sądząc po ilości komentarzy)
  • wygoda korzystania z WP

Z tych kilku powodów postanowiłem się jeszcze bardziej wyalienować.

Co będzie na nowym blogu? Gwarantuję ten sam poziom beznadziei co do tej pory.
Czasami dorzucę jakieś zdjęcia, oraz postaram się o pewne poprawienie "jakości" treści (co prawda tego ostatniego nie mogę gwarantować, ponieważ lubię poruszać się w absurdzie).

Ten jogger pozostanie, choć nowych notek na nim raczej nie będzie. Zainteresowanych odsyłam na stary-nowy adres blog.radmen.info. Na pewno cały czas będę się udzielać na innych blogach, także nie zamierzam w pełni porzucać Jogger.pl ;)